czwartek, 20 czerwca 2013

[Uroda]Mój sprawdzony płyn do demakijażu

Ostatnim razem umówiłyśmy się z przyjaciółką na wspólne zakupy. W planach znalazło się kilka szortów oraz potrzebne kosmetyki. Niewątpliwie, nasze podboje zaczęłyśmy od ubrań. Niestety nie miałyśmy precyzyjnie określonego celu, więc nieco nam to zajęło. Odwiedziłyśmy chyba wszystkie sklepy w ogromnej galerii. Praktycznie pod koniec leciałam już z nóg, a tu nadal trzeba iść do drogerii! Stale kupujemy kosmetyki w jednym miejscu. Mamy taką ogromną drogerię niedaleko naszego osiedla i tam można dostać wiele interesujących rzeczy. Często na pułkach mają produkty, których nie ma w zwyczajnych sklepach lub marketach. Można nawet poprosić, żeby ściągnęli dany kosmetyk. Ja poszukiwałam swojego ukochanego toniku do demakijażu firmy Avene. Nie podrażnia on oka i w dodatku świetnie spisuje się nawet przy mocnym makijażu. Przyjaciółka natomiast głównie na swojej li ście miała produkty dla dziecka. Od kilku miesięcy jest szczęśliwą mamusią i musi zadbać o delikatną skórę malucha. Nie zdziwiło mnie, że bez wahania sięgnęła po Balneum Baby Basic. Ostatnio niebywale zachwalała jego skuteczność. Ponoć rzeczywiście łagodzi wszelakie podrażnienia i odparzenia. Przynajmniej malucha już skóra tak nie boli. Sobie kupiła jedynie cień, a i tak ledwo dotarłyśmy do domu. To był miły dzień, lecz nader wyczerpujący. tags: kosmetyki, uroda, moda, rozrywka, dom